Moja własna śmierć

poniedziałek, Październik 10th, 2011 Brak odpowiedzi

Moja własna śmierć

Tego snu nie zapomnę do końca mojego życia. Umarłam i widziałam moje ciało w trumnie na cmentarzu. W czasie pogrzebu wszyscy mnie opłakiwali i widziałam lament mojej mamy która pochylona nad moim młodym bladym ciałem dławiła sie łzami. Widziałam jej czerwoną od bólu twarz i trzęsące sie dłonie dotykające mojej twarzy.Moje  ciało nic nie czuło ale ja czułam ból mojej mamy choć byłam duchem. Dotknęłam jej ramienia ale ona poczuła tylko zimno, zaczęłam do niej przemawiać łagodnie-,, mamo, to ja, nie płacz ja żyję, spójrz ja żyję”. Ona spojrzała sie na mnie „ślepo”, nie zareagowała. Było mi tak bardzo smutno…Czułam sie tak bardzo samotna…choć zdolna do tego aby latać jak ptak i przenikać przez ludzi i przedmioty. Na cmentarzu widziałam inne duchy które przybyły aby mnie zobaczyć. Były to małe aniołki i dorosłe anioły. Byłam w szoku że wszystkie z nich są młode i silne. Anioły pocieszały mnie, powiedziały żebym zostawiła mame bo ja jestem duchem. Anioły powiedziały mi że teraz one są moją rodziną i jesteśmy tu po to aby chronić naszych biskich na ziemi przed niebezpieczeństwem. To nasza misja- oznajmiły Anioły. Czułam jakbyśmy stanowiły jedność, byli utworzeni z tej samej ,,tkaniny”, mieli tą samą moc. Płakałam bo było mi żal mamy ale musiałam sie z tym pogodzić. Odeszłam od niej i wtedy obudziłam sie. Moje ramiona i nogi były tak obolałe że nie potrafiłam wygramolić sie z łóżka. Cieszyłam sie jednak że żyje.

autor: Tukasus

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany by komentować.