Sport

niedziela, Maj 3rd, 2020 Brak odpowiedzi

Sport
Kolarstwo od zawsze było moim żywiołem. Nie wiedzieć czemu wybrałem sobie właśnie jazdę na rowerze, jako sport, który chciałem uprawiać. Po wielu długich treningach, na których wylewałem z siebie siódme poty, w końcu przyszedł czas na mój pierwszy profesjonalny start w zawodach. Byłem przerażony, zwłaszcza że na liście startowej znajdowało się sporo znanych nazwisk. No nic, trzeba było dać z siebie wszystko. Nawet jeśli nie wygram, będzie to cenne doświadczenie, które z pewnością wykorzystam w przyszłości. Wyścig się zaczął i o dziwo, wszystko szło po mojej myśli. Powoli wyprzedzałem światową czołówkę, trzymając się z najlepszymi na samym przodzie. Ostatnie kilometry, sprint do mety, widzę, że inni są daleko za mną, podnoszę ręce w geście triumfu… i nagle opuszczam dłoń na dzwoniący budzik. Tak, to był sen…
autor: Dreamer

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany by komentować.